 |
|
KARO Szczęśliwe Uchole - jeden z ośmiu
wspaniałych. Karo przyszedł na świat
jako czwarty. Rodził się około godziny - był
wielki od początku. Umiejętność walki o swoje miał
wrodzoną, co pokazał już przy jedzeniu - wszystkich
odtrącał od sutka. Gdy zaczynaliśmy ich uczyć jeść
karmę - zaskoczył od razu na papce A-2 Royal Canin.
Szczeniaki karmione były z dużej pokrywki od brytfanki. Karo
zaczynał jeść z jednej strony, robił "rynnę"
idąc przez środek, robił nawrót i pochłaniał
dalej wracając. Jakoś tak się stało, że u
nas został. Nie był planowany. Odeszła Abra, a on został
mimochodem. Wychowywała go matka, z marnym skutkiem,
gdyż szybko ją zdominował.
Serce podane na tacy, przyjaciel całego świata, choć
swojego stada bronił zaciekle przed innymi psami. Zginąć
potrafił jedynie dla patyczka i piłki.
Eksterierowo wziął wszystko co
najlepsze po swoich przodkach. Karierę wystawową zakończył
z dużymi osiągnięciami - jako Champion
Polski. Wystawiał się dobrze, mając to za dobrą zabawę. |
|
 |
W sobotę 7 czerwca 2008 roku Karol po ciężkiej chorobie odszedł od nas
i jest już tam w psim niebie ...
Ta część nieba to miejsce nazywane Tęczowym Mostem.
Kiedy odchodzi zwierzę, które było szczególnie bliskie komuś,
kto tutaj pozostał, podąża na Tęczowy Most.
Są tam łąki i wzgórza, na których wszyscy nasi Wyjątkowi Przyjaciele
mogą biegać i bawić się razem. Jest tam mnóstwo jedzenia, woda i słońce,
a naszym Przyjaciołom jest ciepło i przytulnie.
Tam bedzie Kierownikiem całego psiego zamieszania ... i będzie
na nas czekał by znowu sie do nas przytulić ... |